Wiem, że często zastanawiacie się na czym haftować i jak dobierać tkaniny do swojej pracy. W tym artykule opowiem na czym ja haftuję oraz czym kieruję się wybierając poszczególne tkaniny.
Nie będzie to klasyczny poradnik materiałoznawczy, bo ciężko byłoby opisać tak wszystkie możliwe warianty tkanin. Jednak znajdziecie tu na pewno kilka sprawdzonych tkanin, które spokojnie można wykorzystać w swoich pierwszych pracach.
Moje podejście do tkanin do haftu
Wybierając tkaniny do haftu do swoich prac zwracam zwykle uwagę na kilka ich cech: gęstość splotu, grubość, typ splotu oraz tworzywo.
Tkaniny sztuczne czy naturalne?
Osobiście nie lubię pracować na sztucznych tkaninach. Nie podoba mi się ich dotyk, estetyka i sposób odbijania światła przez kolor. Dużo trudniej jest mi też przewidzieć, czy spiorą się z nich ślady po wzorze, jak wpłynie na nie pranie oraz jak zachowają się po latach. Dlatego wybieram zwykle len i bawełnę które już znam i przepracowałam.
Jedyny wyjątek jaki stosuję w tym temacie to korzystanie ze sztucznego szyfonu jako bazy do większych aplikacji, które później naszywam już na naturalne tło. Jest to jednak element, którego nie widać po ukończeniu pracy, więc ślady po wzorze i estetyka mają marginalne znaczenie.

Gęstość splotu tkaniny ma znaczenie?
Gęstość splotu tkaniny dobieram do typu haftu jaki planuję wykonać. Kiedy planuję wykonywać hafty regionalne z dużą ilością ściegów płaskich szukam tkaniny o w miarę cienkich nitkach splotu i sporej gęstości. Dzięki temu nitki ściegów będą układać się ładniej, a mi będzie łatwiej uzyskać pożądany efekt estetyczny.
Czasem gęstość tkaniny wynika z grubości i typu nici jakimi będę pracować. Wełniana nitka ze względu na swój charakter potrzebuje tkaniny o ciut lżejszym splocie, który nie jest tak mocno zbity. Kordonek czy nici lniane podobnie. Za to jedwabiem można haftować na bardzo zwartym i gęstym podłożu. Wiem, że brzmi to dość abstrakcyjnie, ale w praktyce dość szybko można nauczyć się tych zależności.
Grubość tkaniny
Kolejną istotną cechą tkaniny do haftu jest jej grubość, czyli tak zwana przez producentów tkanin gramatura. Powinna być podana w opisie sprzedawanego produktu, ale różnie z tym bywa. Dla niewtajemniczonych jest to waga danej tkaniny mierzonej w jednym metrze kwadratowym. I tak, ciężko jest sobie wyobrazić dokładnie z jakim rodzajem tkaniny mamy do czynienia, ale te informacje przy zakupie online bywają bardzo przydatne.
Grubość tkaniny wpływa na wygląd haftu, jego strukturę oraz użytkowość. Do tego cienkie, pojedyncze nici zginą na grubej mięsistej tkaninie, za to grube, wełniane nici mogą podrzeć te cieniutkie tkaniny.
Orientacyjnie można przyjąć poniższe zakresy:
| Tkanina | Orientacyjna gramatura |
| Batyst bawełniany | 60–100 g/m² |
| Pościelówka bawełniana | 110–150 g/m² |
| Płótno bawełniane obrusowe | 140–220 g/m² |
| Len koszulowy | 100–160 g/m² |
| Drelich | 250–400 g/m² |
Najczęściej wybieram pościelówkę, obrusowe oraz len koszulowy. Są to tkaniny nieprześwitujące o dość zwartym splocie, co sprawia, że mogę je wykorzystywać dość uniwersalnie. Batyst stosuję do leciutkich haftów, ale raczej unikam, bo nadają się one tylko do bardzo misternych i delikatnych ornamentów. Drelich ma dość sztywną strukturę przez co też rzadko staje się częścią mojej pracy, choć przy bardzo użytkowych rzeczach zdarza mi się skorzystać i z niego.
Splot tkaniny do haftu
Splot tkaniny to sposób w jaki jej nitki są przeplecione przez siebie, aby stworzyć płaszczyznę tkaniny. Możemy mieć sploty przypominające płócienko, jodełkę, skos czy atłasek. Każdy z nich jest inny i sprawia, że pracuje się na nim zupełnie inaczej.
W tym temacie mam mocne preferencje związane z haftowaniem na płócienku. Kilka razy miałam okazję pracować na drelichu, ale irytowała mnie jego ukośna struktura.
Istnieją też tkaniny przeznaczone do haftów liczonych. Mają one wtedy bardzo równy splot, w którym ilość nitek w pionie jest równa ilości nitek w poziomie. Pozwala to na wykonanie bardzo geometrycznych i strukturalnych ornamentów. Takimi tkaninami są między innymi kanwa i Aida.
Pracuje się na nich wygodnie i za każdym razem jak mam okazję sprawdzają się wyśmienicie, ale ponieważ hafty liczone mnie męczą rzadko się ich podejmuję.

Projekt i wykonanie Ula Smykowska
Podział tkanin do haftu
Na potrzeby tego tekstu podzielę omawiane tkaniny na te o równym splocie oraz te o splocie mniej regularnym. Pierwsze wykorzystuje się w haftach liczonych takich jak na przykład haft krzyżykowy czy blackwork, a drugie są bardziej uniwersalne.
Uniwersalne tkaniny do haftu
Nazwałam te tkaniny uniwersalnymi, dlatego że ich zastosowanie jest szerokie, a ogranicza je tylko wasza wyobraźnia. Można je wykorzystać do haftów płaskich, białych, aplikacji, haftów regionalnych oraz własnych kreatywnych pomysłów.
Surówka bawełniana
Jedną z moich ulubionych tkanin do haftowania jest surówka bawełniana. Ma splot płócienny oraz bardzo różną gramaturę (120-300 g/m2), co umożliwia dobranie jej do konkretnej pracy.
Surówka ma naturalny kolor bawełny i nie jest idealnie oczyszczona, przez co tu i ówdzie ma drobne punkciki. Moim zdaniem dodaje jej to charakteru, który może ciekawie współgrać z pracą.
Gdy prowadzę warsztaty haftu to najczęściej wybieram właśnie surówkę. Jest idealna dla osób początkujących.

Tkanina bawełniana „pościelówka”
Bawełniana lekko sztywna tkanina w wielu kolorach i odcieniach. Ma splot płócienny, a gramaturę około 130 g/m2, co sprawia, że jest bardzo wygodnym podłożem do wielu prostych haftów. Tkanina jest raczej matowa, ale ze względu na swój charakter ułatwia pierwsze kroki z haftem płaskim oraz nauką ściegów. Jej cechy są bardzo podobne do surówki bawełnianej.

Płótno obrusowe
Jest to średniej grubości (ok 180 g/m2) tkanina bawełniana o splocie płóciennym i nieregularnej strukturze grubości nici, z których jest zrobiona. Zwykle jest białe.
Lubię wykorzystywać ją do makatek kuchennych, bo daje mocne podłoże i po powieszeniu dobrze się prezentuje na ścianie.

Len koszulowy
Tego typu len jest już trochę trudniejszą tkaniną do haftowania. Jest bardziej mięsisty i podatny na odgniecenia. Do tego podobnie jak płótno obrusowe ma pewną nieregularność w grubości nitek. Mimo to bardzo lubię te tkaniny i często wykorzystuję je w swoich pracach podklejając od spodu flizeliną dla uzyskania większej sztywności.
Nie polecałabym lnu do pierwszych prac, bo sama tkanina potrafi generować komplikacje, z którymi osoba początkująca nie będzie wiedziała, jak sobie poradzić.

Tkaniny o równym splocie
Tego typu tkaniny wykorzystuje się zwykle w konkretnych technikach hafciarskich zwanych ogólnie haftami liczonymi. Nazwa ta pochodzi od konieczności liczenia nitek na których robi się ornament. Dzięki temu wychodzą równe, geometryczne wzory.
Kanwa hafciarska
Jest to chyba najbardziej znana tkanina do haftu jaka istnieje w Polsce, bo najczęściej wykorzystuje się ją do haftu krzyżykowego. Splot tkaniny został tak wymyślony, aby w strukturze tkaniny powstały regularne dziurki umożliwiające wbicie igły bez liczenia nitek.
Kanwy są bardzo różne. Są bawełniane, lniane, z dużymi oczkami, małymi, o dużej gęstości i bardzo małej. Do wełny, muliny, kordonka itd. Występują też w różnych kolorach. Więc jeśli planujecie haft krzyżykowy nie ma co męczyć się ze zwykłą tkaniną.
Kiedyś korzystałam z niej regularnie, ale obecnie nie haftuję krzyżykami, więc bardzo rzadko znajduję na nią zastosowania w swoich pracach.

Tkanina do haftu Aida
Jest to inna tkanina o bardzo regularnym splocie. Od kanwy różni się tym, że ma bardziej zwartą strukturę. Jednak jej splot jest bardzo czytelny co umożliwia szybkie liczenie nitek. Wykorzystuje się ją nie tylko do krzyżyków, ale również do haftu blackwork, hardanger czy mereżki.
Lubię je za to, że daje bardzo strukturalne tło, choć ja wykorzystuję ją głównie pod aplikacje, gdzie akurat ten idealnie równy splot nitek nie ma znaczenia.

Skąd brać tkaniny do haftu?
Tkaniny do haftu można kupić w sklepach z tkaninami stacjonarnie i online. Znajdziecie je też w sklepikach hafciarek zajmujących się tworzeniem wzorów na sprzedaż. Ja jednak najczęściej kupuję swoje w second handach i na targach staroci. Można znaleźć na nich przepiękne tkaniny, haftowane serwetki czy obrusy. Aranżowanie ich na nowo i dawanie nowego życia sprawia mi dużo radości i bardzo pobudza moją kreatywność.
Warto też podpytać starsze kobiety w rodzinie czy nie mają jakichś składzików z tkaninami. Często można wejść tak w posiadanie całkiem ciekawych i już nieprodukowanych materiałów oraz ucieszyć te osoby, że ich dawne zdobycze komuś się przydadzą.

Na czym haftować?
Na początku warto zacząć od czegoś prostego jak surówka bawełniana, ale haftować można na wszystkim. Widziałam kiedyś w internetach prace wykonane na hełmach z drugiej wojny światowej, na siatce ocynkowanej oraz na torebkach foliowych. Bardzo podoba mi się to, że tkanina nie musi być tylko podłożem ornamentu, ale może stanowić nierozerwalną jego część. Może też w ogóle nie być tkaniną.
Bo nie wiem, czy wiecie, najbardziej podstawowa definicja haftu nie zawiera w sobie tkaniny z nazwy. To ornament wykonywany za pomocą nici i igły. Wiec cóż nas ogranicza?







Napisz, co o tym myślisz