Chusteczki miłosne. Historia, haft i język zalotów

Kilka lat temu oglądając wystawę „Kolekcjonerka” w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie moją uwagę zwróciło kilka haftowanych chusteczek. Były ułożone na płasko i ozdobnie haftowane w kwiatki, szlaczki oraz sentencje.

Ich urok oraz romantyzm zachęcił mnie do zgłębienia tematu bardziej. Zaczęłam organizować też tematyczne warsztaty haftu, na które serdecznie zapraszam, a o których informacje znajdziecie w zakładce o warsztatach.


Chusteczki miłosne na wsi

Chusteczki miłosne, zwane też zalotnymi przeniknęły z warstw arystokratycznych do warstw chłopskich. Na dworach zanikły już w XVIII w, ale na wsiach przetrwały znacznie dłużej. Dziewczęta wręczały je ulubionym chłopcom. W ten sposób mogły pokazać uczucie bez słownych deklaracji.

A jak zwykły kawałek tkaniny stał się językiem miłości opowiadam w dalszej części tekstu.

Chusteczka z wystawy „Kolekcjonerka”
w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie
Zdj. Ula Smykowska

Jak wyglądały chusteczki miłosne

Chusteczkę wykonywano zwykle z kwadratowego kawałka jasnego płótna bawełnianego lub lnianego. Zdobiono je kolorowymi haftami z motywami kwiatowymi i szlaczkami. Często powtarzającym się elementem były inicjały oraz data. Na niektórych czasem zdarzały się też sentencje. Brzegi chusteczek wykańczano szydełkową lub fabryczną koronką.

Przeczytaj artykuł o monogramach

Chusteczki pokazywane na wystawie „Kolekcjonerka” w Państwowym Muzeum Etnograficznym maiłam okazję oglądać kilka razy odwiedzając wystawę ponownie, ale też ostatnio, ponownie oglądałam je na wystawie „Kwestia Kobieca” w Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Za każdym razem moją uwagę zwróciła wyjątkowa precyzja i dbałość ich wykonania. Widać w tym hafcie ogrom zaangażowania i myśli o ukochanym.


Obdarowanie haftowaną chusteczką

Ozdobione chusteczki dziewczęta wręczały swoim ukochanym chłopcom. Ważna w tym kontekście była Wielkanoc, bo na wsi ten właśnie okres traktowano jako czas miłości i zalotów.

Chusteczka z wystawy „Kolekcjonerka”
w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie
Zdj. Ula Smykowska

Jakiś czas temu udało mi się na ich temat porozmawiać z Marią Bienias, do której jeżdżę uczyć się śpiewu i tradycji. Pani Maria opowiadała, że za jej młodości dziewczęta wręczały chłopcom swoje chusteczki i że nie zawsze oznaczało to później, iż młodzi się pobierali. Tu liczyło się głównie zdanie rodziców. Przewrotnie zapytałam ją czy zdarzało się, że jeden chłopiec otrzymał kilka chusteczek, pani Maria się lekko zdziwiła i uczciwie powiedziała, że nic o tym nie wie. Za to ją lubię, jak nie pamięta czegoś lub nie wie to po prostu mi mówi.


Zabawy z chustkami

Dalej pani Maria opowiadała o tym jak bawiono się w gronie młodzieży chustkami na weselach. Popularna była i dziś znana zabawa „Mam chusteczkę haftowaną”, której tekst jednoznacznie nawiązuje do tradycji obdarowywania lubego. Inna zabawa, której nazwy pani Maria nie pamiętała, polegała na wywoływaniu osoby z kółka i łączeniu jej w parę z inną osobą. Na koniec musiały razem zatańczyć. Opowiadała też, że jeśli wiedzieli, że ktoś kogoś nie lubi to tym bardziej łączono ich w parę do tej zabawy.

Chusteczka z wystawy „Kolekcjonerka”
w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie
Zdj. Ula Smykowska

Skąd wzięły się chusteczki

Szukając informacji na temat chusteczek udało mi się dowiedzieć, że najstarsze znane archeologiczne świadectwa używania chusteczek pochodzą z Chin i datowane są na około 1000 r. p.n.e. W Europie znane były już w czasach rzymskich, choć ich funkcja i forma zmieniały się na przestrzeni wieków. W XV wieku ponownie zyskały znaczenie jako modne akcesorium.

Podobno kupcy handlujący produktami z Azji wschodniej przywieźli ze sobą spore ilości kwadratów z tkanin, których w Azji chłopi używali jako nakrycia głowy. W Europie jednak egzotyczne obiekty uznano za akcesorium i dość szybko znalazły sobie miejsce u arystokracji stając się symbolem luksusu.

Polimerek, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Chusteczki oznaką luksusu

Wykonywano je z drogich tkanin i ozdabiano bogato haftami i koronkami. Na wielu portretach z renesansu świetnie to widać. Postaci ściskają w dłoni białe kawałki zdobnej tkaniny, podejrzanie otwarcie je eksponując. Gdyby były to tylko chusteczki do nosa, to przecież nikt nie kazałby się z nimi malować.

Według źródeł angielska królowa Elżbieta miała nosić swoje wyszywane bogato złotem i srebrem. Obecność chusteczek na dworach była tak powszechna, że aby dodać im wymyślności zaczęto je nie tylko ozdabiać, ale też tworzyć w różnych rozmiarach. Tak powstały chusteczki trójkątne, okrągłe i owalne.

Nie tylko kształt, ale i wielkość chustek się zmieniała. Z czasem miały urosnąć do całkiem słusznych wymiarów i aby temu zapobiec Ludwik XVI w 1785 roku zakazał, aby ktokolwiek miał większą chusteczkę niż on. No cóż, jak wiadomo, wielkość ma znaczenie.

O poziomie zamożności ich właściciela nie stanowił jedynie materiał wykonania, wielkość czy wymyślność zdobiących je koronek. Istotnym elementem był ich kolor – biel. Nie chodziło tu tylko o drogi do uzyskania kolor, ale też o całą trudność z utrzymaniem go w czystości, a nie wypadało pokazać nikomu nawet lekko zabrudzonej tkaniny.

Ciekawostką trudną do zrozumienia dziś jest to, iż chusteczki były tak bardzo cenione, że wymagano ich w posagach panien oraz pozostawiano w spadku.

Chciałabym zobaczyć dziś notariusza robiącego szczegółowy wykaz wszystkich chustek i chusteczek twórcy testamentu…


Funkcja chusteczek na dworach

Oprócz ocierania potu czy czyszczenia nosa, chusteczki służyły głównie do flirtu i zalotów. Za ich pomocą można było bardzo dyskretnie zakomunikować komuś swoje uczucie czy aprobatę. Ich język można porównać do powszechniej znanego języka wachlarzy.

Język chusteczki:

Przeciągnięcie chusteczki po policzku — Kocham cię.
Przeciągnięcie chusteczki po oczach — Przepraszam.
Przeciągnięcie chusteczki po czole — Uważaj, ktoś nas obserwuje.
Przeciągnięcie chusteczki przez dłonie — Nienawidzę cię.
Przeciągnięcie chusteczki po ustach — Chcę się zapoznać.
Upuszczenie chusteczki — Zostaniemy przyjaciółmi.
Złożenie chusteczki — Chcę z tobą porozmawiać.
Przyłożenie chusteczki do lewego policzka — Nie.
Przyłożenie chusteczki do prawego policzka — Tak.
Przytrzymanie chusteczki na oczach — Jesteś okrutny.
Chwycenie za przeciwległe rogi i trzymanie ich w obu dłoniach — Poczekaj na mnie.
Przerzucenie chusteczki przez ramię — Idź za mną.
Przyłożenie chusteczki do prawego ucha — Jak bardzo się zmieniłeś.
Włożenie chusteczki do kieszeni — Na razie nie ma już miłości.
Chwycenie chusteczki za środek — Jesteś zbyt chętny.
Skręcanie chusteczki w lewej dłoni — Chcę się ciebie pozbyć.
Skręcanie chusteczki w prawej dłoni — Kocham kogoś innego.
Owinięcie chusteczki wokół palca wskazującego — Jestem zaręczona.
Owinięcie chusteczki wokół palca serdecznego — Jestem mężatką.

Jakie życie byłoby łatwiejsze, gdyby nadal te zasady były w obiegu. Wyobraźcie sobie ilu nachalnych ludzi można by tak uniknąć!

Cooper Hewitt, Smithsonian Design Museum, Public domain, via Wikimedia Commons

Chusteczki zalotne w Polsce

O funkcjonowaniu chusteczek w polskich dworach świadczy kilka wzmianek w twórczości Jana Kochanowskiego, Szymona Szymonowica oraz Mikołaja Reja. Nazywają je tam faceletami, a ich romantyczna konotacja jest dość czytelna:

Jest co więcej? Facelet łzami napojony,

W nim obrączka ze złota, upominek płony…

„Do miłości” Jan Kochanowski.

Mam facelet od niego; jeszczem panną była,
Tańcował ze mną, głowa mu się zapociła.
Otarłszy, rzucił na mnie, jam schowała […]
„Sielanki” Szymon Symonowic.


Chusteczki dziś

Karierę chusteczek i ich znaczenie powoli zakończyło wymyślenie chusteczek papierowych w pierwszej połowie XX w. I choć jeszcze przez długie lata były obecne w użyciu to wygoda tych papierowych ostatecznie przypieczętowała ich zniknięcie z powszechnego użytkowania.

Willem van de Poll, CC0, via Wikimedia Commons

Na koniec jeszcze dopowiem, że ja jeszcze pamiętam moich dziadków aktywnie używające chusteczki z tkaniny. Bardzo mnie one obrzydzały, a babcia nie widziała problemu w tym, że najpierw wycierała swój nos, a potem mi buzię z dżemu… Miałam nawet w swojej dziecięcej szafie stertę czystych chusteczek gotowych do zabrania do szkoły, jednak nie pamiętam abym z nich kiedyś skorzystała.


Źródła

Encyklopedia staropolska https://literat.ug.edu.pl/glogers/0011.htm

Jan Kochanowski Do miłości https://literat.ug.edu.pl/fraszki/073.htm

Handkerchiefs and their ‘flirty’ language Marion Swindells https://cowperandnewtonmuseum.org.uk/handkerchiefs-and-their-flirty-language/

Krótka historia haftu Anna Flis https://www.pcen.gda.pl/files/download/13184/1-EP_118_119_on_line-1.pdf

Postaw kawę dla Ula Smykowska - hafciarka na buycoffee.to

Napisz, co o tym myślisz