Babcine hafty

Babcine hafty?

Pewnie myślicie sobie że haft sam w sobie jest techniką którą można zaszufladkować jako „babciną”. Spotkałam się nawet kiedyś z opinią że hafciarstwo jest zawodem wymarłym. A jednak ja żyję i cieszę się dobrym zdrowiem 😉

O ile powyższa opinia w Polsce jest niestety ciągle jeszcze prawdą (choć jest kilka wybitnych hafciarek które ostro walczą o to aby było inaczej), na świecie, a szczególnie na szeroko pojętym zachodzie, haft przeżywa odrodzenie. Jako szczególne ośrodki rozwoju tej dziedziny można wymienić Anglię, Francję, Włochy oraz Stany Zjednoczone. W każdym z wymienionych krajów jest choć jedna szkoła hafciarstwa! W niektórych z nich kursy prowadzone są nawet on-line.

Oto niektóre z nich:

Część tych szkół prowadzi regularnie praktyczne zajęcia z różnych technik hafciarski, takich jak haft płaski, haft angielski, haft bajorkiem czy haft wstążeczkowy. Inne (np. Ecole Lesage) specjalizują się w bardzo ekskluzywnych technikach wykorzystywanych w świecie mody – haft Luneville.

W Polsce

Także i u nas powoli zaczynają pojawiać się pierwsze bardziej regularne inicjatywy hafciarskie. Choć na razie nie słyszałam jeszcze o miejscach które wyspecjalizowałyby się w prowadzeniu zajęć tylko z tego tematu, to powoli wzrasta zainteresowanie tą, jednak całkiem ekskluzywną metodą zdobienia.

Podobne wpisy