Zastanawialiście się kiedyś co dzieje się dalej z pracą po skończeniu haftowania? Czy trzeba koniecznie ją prać? Czy trzeba prasować? A jak tak, to w jaki sposób? Na początku swojej drogi te pytania nie dawały mi spokoju. Przez długi czas zastanawiałam się jak wykańczać i eksponować swoje prace tak, aby przeżyły możliwie najdłuższy czas. Nikt wtedy o tym nie pisał.
Jeśli szukasz sposobów na skuteczne dbanie o swoje hafty, poniżej dzielę się szeregiem rad dotyczących ich czyszczenia i przechowywania. Zastrzegam jedynie, że piszę tu o haftach wykonanych ręcznie, a nie maszynowo.
Jak dbać o haft?
Dbanie o haft zaczyna się od samego początku powstawania pracy. Jeśli od razu zwrócimy uwagę na pewne podstawy, to czyszczenie i pranie może okazać się niepotrzebne.
Oczywiście wiem, że jeśli haftuje się na warsztatach, w pociągach, na ławeczkach w parku itd. nie zawsze da się uwzględnić te zasady w procesie pracy. Miejcie je jednak zawsze gdzieś w tyle głowy, aby skorzystać z nich, kiedy się tylko uda. Nie o to chodzi aby stresować się przed każdym podjęciem igły.

Zasady pracy z haftem
Myj ręce zanim zaczniesz haftować – to dobra zasada, którą warto wprowadzić do swojej praktyki hafciarskiej. Nawet na czystych dłoniach jest naturalna oleista substancja, która pozostaje w trakcie pracy na nici i tkaninie przez co kurz łatwiej się przylepia.
Nie kremuj rąk przed haftowaniem – powód ten sam co powyżej, tylko w skali kilkukrotne większej. Istnieje też ryzyko pozostawienia widocznych tłustych plam.
Nie jedz w okolicy pracy – wiele z nas lubi czasem pochrupać sobie coś pysznego, ale chyba nikt nie chce wtartych między ściegi okruszków ani kapek tłuszczu.
Picie trzymaj na oddzielnym miejscu – można na bocznym stoliczku, czy jakiejś półeczce. Herbata, kawa, a nawet różne ziółka potrafią zostawić trwały ślad na tkaninie, a w chwili zapomnienia niechcący można potrącić napój i zalać pracę. Niestety to jest zasada, którą najtrudniej mi jest przestrzegać.
Niech inni nie dotykają – wiem, że brzmi to jak zasada starszej pani. Każde z nas w swoim życiu z przykrością pewnie usłyszało w dzieciństwie „nie dotykaj brudnymi paluchami”. Da się to jednak powiedzieć miło, a rozmawiamy tu o często dziesiątkach godzin waszej pracy. Uczcie szacunku do tej pracy.
Przechowuj pracę w woreczku lub nakrywaj ją inną tkaniną – kto wie jakie domowe historie mogą wydarzyć się niespodziewanie? Zwierzaki i dzieci nie rozumieją delikatności takich prac. Będąc dorosłym też można przez przypadek coś upuścić i zaplamić. Chrońcie swoje prace.
Jak prać haft?
Pranie haftu bywa dużym problemem i nie ma jednej sprawdzonej metody jak to zrobić. Wiąże się to zawsze z ryzykiem uszkodzenia struktury haftu, dlatego warto robić to najrzadziej i najostrożniej jak się da. Dodatkowo istnieje spore ryzyko puszczenia koloru przez nić. Niestety czerwone barwniki lubują się w tym szczególnie. Pamiętajmy też, że są hafty, których nigdy nie wypierzemy, bo do ich wykonania użyto materiałów, które woda może zniszczyć.
Wiadomo jednak, że w trakcie haftowania, w szczególności jasnej i białej, pracy potrafią powstać plamy od palców. Dodatkowo niektóre metody przenoszenia wzoru na tkaninę powodują rozcieranie się wzoru w trakcie pracy, co wymaga wyprania (np.: kalka ołówkowa).
Jeśli masz do czynienia ze starym, historycznym lub wartościowym haftem, nie stosuj poniższych metod bez konsultacji z konserwatorem tkanin.
Zanim wypierzesz haft
- wykonaj próbę tkaniny – czy tkanina znosi wodę,
- wykonaj próbę nici – czy barwniki nie puszczają.
- nie pierz pracy, jeśli nie wiesz, jak zachowają się użyte materiały,

wykonanie i zdjęcie: Ula Smykowska
Bez prania
Prace, których nie da się wyprać, należy delikatnie omieść miotełką/pędzelkiem, aby usunąć leżący na nich kurz i inne zanieczyszczenia. Warto robić to też przed każdym mokrym praniem jako pierwszy krok czyszczenia.
Pranie haftów białych
Najprostsza sprawa jest z haftami białymi, dlatego że ryzyko puszczenia koloru nie istnieje. Tu na spokojnie można go wyprać ręcznie przy pomocy bezbarwnego mydła pod ciepłą, bieżącą wodą. Jeśli po takim praniu zostaną dalej plamy możemy nawet potraktować pracę odplamiaczem czy wybielaczem. Z zastrzeżeniem, że wiecie, iż tkanina przeżyje taki zabieg, a jeśli macie wątpliwość to przetestujcie na skrawku.
Po wypraniu ułóżcie haft na płasko na ręczniku, gdzie zostanie do wyschnięcia.
Pranie haftów kolorowych
Problem zaczyna się, gdy praca jest wielobarwna, a wielobarwna na jasnym tle to już zawsze jest duże ryzyko. Tu wykonujemy podobny zabieg co przy hafcie białym, jednak używamy letniej wody. Dobrze jest też zrobić wcześniej próbę na skrawku tkaniny z próbkami nici. Jak coś puści kolor, to będzie wiadomo.
Po wypraniu ułóżcie haft na płasko na ręczniku, gdzie zostanie do wyschnięcia.
Pranie haftu kompresem
To właściwie bardziej czyszczenie uciskowe niż klasyczne pranie – zabrudzenia usuwamy bez pocierania tkaniny.
Kładziemy na płasko haft np.: na dnie wanny (jeśli haft jest większy przyda się odpowiedniej wielkości kuweta). Przy pomocy gąbki zanurzonej w spienionym roztworze mydła z wodą powoli, raz przy razie, dociskamy do tkaniny. W ten sposób, bez pocierania, czyścimy całą pracę. Na koniec delikatnie polewamy prysznicem ustawionym na bardzo słaby strumień, aż do momentu wypłukania całej piany.
Kiedy praca ocieknie z wody należy wyciągnąć ją i powoli, delikatnie naciągnąć przy pomocy szpilek na powierzchni czegoś umożliwiającego ich wbicie. Może to być na przykład poduszka lub styropian.
Ta metoda wymaga wprawy, sporo uwagi i czasu.
Złota zasada: ręcznie wykonanych haftów nie pierz w pralce.
Nici haftu mogą się zmechacić w trakcie obijania w bębnie pralki, kolory puścić barwniki, a ułożenie nici w ściegach zdefasonować.
Krochmalenie haftów
Pewnie sporo z was słyszało o krochmaleniu haftów i na pewno zastanawiacie się po co się to robi i czy każdy haft trzeba krochmalić. Zacznijmy jednak od wyjaśnienia czym jest krochmal. Krochmal to zawiesisty roztwór skrobi ziemniaczanej z wodą, który po wysuszeniu robi się sztywny. Dzięki temu tkanina zamoczona w krochmalu też sztywnieje. Jest to proces łatwo odwracalny, bo wystarczy wyprać pracę i krochmal się wypłucze.
Dlaczego krochmali się hafty?
Historycznie krochmalono nie tylko hafty, ale też pościel, kołnierzyki i obrusy. Miało to ochronić tkaniny przed wnikaniem brudu, kurzu i potu. Nie kąpano się wtedy tak często jak dziś, a pranie było zajęciem ciężkim i długotrwałym. Z tego powodu starano się wydłużyć czas świeżości tkanin oraz zwiększyć ich higienę używania.
Dziś większość ludzi odeszło już od krochmalenia, ale na potrzeby serwetek i obrusów warto to nadal robić. Dzięki temu szansa trwałego poplamienia w czasie posiłku maleje. Moim zdaniem wykrochmalony obrus ma też swego rodzaju estetyczny urok. Choć tu akurat może przemawiać mój sentyment do czasów dzieciństwa.
Jak krochmalić hafty?
Przepis na krochmal do haftu:
- 1l zimnej wody
- 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
Odlej pół szklanki wody i zagotuj resztę. Wymieszaj skrobię z odlaną wodą tak, aby skrobia unosiła się równomiernie w wodzie. Wlej to do gotującego się wrzątku cały czas mieszając wodę w garnku. Mieszaj aż krochmal zgęstnieje – mi idealnie sprawdza się do tego metalowa rózga. Pozostaw krochmal do wystygnięcia.
Krochmalenie:
Jeśli garnek, w którym robiony był krochmal jest za mały przelej go do większego naczynia. Następnie umieść w nim usztywnianą tkaninę. Namocz ją dokładnie – czasami tkanina nie chce się z każdej strony namoczyć krochmalem, dlatego musisz ją pomiętolić palcami. Odciśnij z tkaniny nadmiar krochmalu i rozłóż ją na płasko do wyschnięcia. Pamiętaj, jeżeli zostawisz w tym momencie jakieś zakładki lub falki to tkanina tak zaschnie.
Pamiętaj, że wykrochmalone tkaniny trzeba później wyprasować. Ja lubię prasować je lekko wilgotne, bo łatwiej tak uzyskać gładki efekt końcowy.
Nigdy nie krochmaliłam gotowym krochmalem ze sklepu, więc tym temacie niestety nie pomogę.
Jak prasować haft?
Czy trzeba prasować haft? To zależy o jakim hafcie mówimy. Są hafty, których nie będziemy prasować ze względu na materiał wykonania czy strukturę pracy. Są też takie, którym prasowanie poprawi wygląd. Zaliczają się do nich hafty płaskie, płaskie wypukłe oraz większość haftów białych. Nie ma jasnej i skończonej listy co prasować a co nie. Niestety trzeba podejść do tego intuicyjnie.
Zanim zaczniesz prasować
- Wykonaj próbę na skrawku tkaniny – warto wykonać próbę prasowania, bo istnieje ryzyko, że tkanina może się stopić lub przypalić.
- Prasujemy wypraną tkaninę – gorące żelazko może spowodować utrwalenie plam i brudu.
- Uważaj z gorącem żelazka – krochmalenie lekko zwiększa ryzyko przypalenia tkaniny podczas prasowania.
Prasowanie haftów krok po kroku
- Połóż na desce do prasowania kilka czystych, bawełnianych ścierek kuchennych. Po naciśnięciu ich palcem powinien pozostać dołek. Pozwoli to odstającym od tkaniny nitkom haftu zagłębić się w tkaninę i zachować kształt.
- Na to miękkie podłoże połóż haft wierzchem do dołu.
- Teraz połóż na wierzch jedną warstwę czystej bawełnianej ściereczki.
- Delikatnie dociskaj odpowiednio nagrzanym żelazkiem zaczynając od środka do zewnątrz, aż wyprasujesz całą pracę. Możesz używać spryskiwacza.
Moje rady:
Nigdy nie prasuj od prawej strony, bo zniszczysz nici oraz nieestetycznie spłaszczysz wzór. Istnieje też ryzyko odbarwienia i przypalenia nitek haftu.
Żelazko ustaw zgodnie z zaleceniami do danego typu tkaniny i nici.
Ja lubię, jak haft przy prasowaniu jest jeszcze lekko wilgotny, wtedy łatwiej się go prasuje.
Ekspozycja haftów i tkanin
Tu mam dla was bardzo złą wiadomość: tkaniny są jednymi z najtrudniejszych do zachowania, w dłuższym okresie, tworzyw. To między innymi jeden z większych powodów, dla których tak stosunkowo mało tekstyliów historycznych zachowało się do dziś.
W dużej części profesjonalnych muzeów, obiekty tekstylne wyjmowane są z magazynów tylko na kilka, kilkanaście miesięcy, a później chowane na wiele lat. Niszczy je nie tylko światło, ale zmienna temperatura i wilgotność.
Świetnym przykładem tego jest obecnie przygotowywana wystawa Bayeux tapestry w The British Museum w Londynie. Aby móc pokazać tę bezcenną około 70 metrową tkaninę, Brytyjczycy musieli skonstruować specjalną, szczelną gablotę, w której warunki będą niezmienne niezależnie od pogody i ilości osób obecnych w pomieszczeniu.

Musée de la Tapisserie de Bayeux, Université de Caen Normandie, CNRS i ENSICAEN.
Duża część muzeów stosuje naprzemienną ekspozycję obiektów tekstylnych. Dlatego nie zdziwcie się, gdy odwiedzicie muzeum, które świetnie znacie, a na wystawie nie będzie sukienki czy płaszcza, który widzieliście kilka miesięcy wcześniej. Zapewne leżakuje i odpoczywa w magazynie po to, aby za kilka lat znów mogli je podziewać inni zwiedzający. To niestety taki smutny kompromis.
Nie oznacza to jednak, że w domu musimy traktować tkaniny jak eksponaty muzealne, ale warto wyciągnąć z tego praktyczną lekcję i chronić swoje tekstylia przed światłem, wilgocią i gwałtownymi zmianami warunków.
Domowa ekspozycja haftów
To co tu napiszę nie dotyczy tylko haftów, ale tak naprawdę wszystkich tkanin jakie macie w domu. Jeśli macie gobeliny, tkaniny artystyczne, patchworki itp. to te zasady stosują się także do nich.
Nigdy, ale to przenigdy, nie wieszajcie tekstyliów tam, gdzie dochodzą do nich promienie słonecznie. O żadnej porze dnia.
Promienie słonecznie to największy wróg tkanin. Nie tylko powodują bardzo szybkie ich blaknięcie, ale też niszczą strukturę włókien co bardzo szybko je postarza.
Drugim dużym wrogiem tkanin jest wilgoć. Ze względu na to, że duża część włókien tkanin na których pracujemy jest pochodzenia naturalnego (przynajmniej u mnie) duża wilgoć powietrza może spowodować ich pleśnienie. Dodatkowo tkaniny mają też pewną higroskopijność. Oznacza to, że pochłaniają wodę. Inną będzie mieć len, a inną bawełna czy wełna. Przy dużych skokach wilgotności włókna będą naprzemiennie pęcznieć i kurczyć się, co też wpływa na ich żywotność.
Nie chowajcie tkanin do piwnic ani na nieogrzewane strychy. No chyba że wam na nich nie zależy…

Projekt, wykonanie i zdjęcie: Ula Smykowska
Jak przechowywać hafty?
Nieeksponowane hafty najlepiej przechowywać na płasko lub w rulonie. Nie jest dobrze, aby je składać w kosteczkę. W ten sposób powstałe przy zagięciach rogi mogą się zastać na amen, a z czasem nawet przetrzeć. Linie złożenia tkaniny często też ulegają przebarwieniom, co na pewno mieli okazję zaobserwować Ci którzy dostali w spadku stare tkaniny po babci czy mamie.
Przechowywanie na płasko
Jedną z metod przechowywania tkanin jest przechowywanie na płasko. Przyda się tu odpowiedniej wielkości tekturowe pudełko. Na dno kładziemy kawałek czystego, cienkiego oraz bezbarwnego papieru lub bibułki i układamy na nim pracę. Jeśli prace są płaskie to w ten sposób przekładając naprzemiennie haft z papierem możemy wypełnić pudełko po brzegi.
Przechowywanie w rulonie
Drugą metodą przechowywania haftów jest nawijanie ich na rulon. Ta metoda sprawdzi się jedynie przy pracach bez mocno odstających elementów. Tu potrzebny będzie tekturowy rulon o średnicy od 7-10 cm wzwyż. Przy dużych pracach większa średnica będzie lepsza. Dodatkowo potrzebny też będzie cienki papier w rolce lub arkuszach. Układamy papier na blacie, a na nim kładziemy haft wierzchem do dołu. Teraz z brzegu całości kładziemy rulon, który powinien być trochę szerszy niż nawijana praca. Nawijamy ostrożnie papier razem z haftem aż do końca. Warstwa papieru powinna owinąć całość aż zasłoni całą tkaninę. Teraz zwój należy zabezpieczyć wiązaniem z płaskich wstążeczek. Mogą być dwie lub więcej w zależności od długości rulonu.
Ważne jest to, aby po nawinięciu zewnętrzna strona haftu była po zewnętrznej stronie nawinięcia. Zmniejsza to ryzyko zdefasonowania haftu.
W obu wypadkach świetnie sprawdzi się papier do robienia wykrojów krawieckich. Ważne, aby papier był bezbarwny. Unikaj wszelkich papierów powlekanych takich jak papier do pieczenia, który pokryty jest najczęściej silikonem.

Podsumowując
Wiem, że brzmi to jak wiele rzeczy do zapamiętania, ale w praktyce większość haftów wystarczy wyprać ręcznie i odpowiednio wyprasować. Rzadko kto zaczyna swoją przygodę od prac wykonanych z tkanin o skomplikowanym składzie lub haftów o nietypowych, trójwymiarowych formach.
Pamiętajcie, aby podczas haftowania dbać o czystość dłoni i miejsca pracy – wtedy późniejsze czyszczenie gotowej pracy będzie znacznie łatwiejsze.
Na nasze szczęście haft potrafi przetrwać setki lat, a w muzeach możemy podziwiać tkaniny wykonane wiele pokoleń temu. Oczywiście nasze prace nie muszą być traktowane jak eksponaty muzealne, ale kilka prostych nawyków sprawi, że za kilkadziesiąt lat nadal będą cieszyć oczy. A może nawet zostaną w rodzinie na dłużej i staną się częścią jej historii?
FAQ
Czy można prać haft w pralce?
Nie zalecam prania ręcznie wykonanych haftów w pralce. Podczas prania w bębnie nici mogą się zmechacić, kolory mogą puścić, a ułożenie nici może się zdeformować.
Jak prać haft ręcznie?
Sposób prania zależy od rodzaju haftu. Przy nowych haftach należy przede wszystkim uważać na trwałość kolorów i przed praniem wykonać próbę na skrawku tkaniny z użytymi nićmi. Białe hafty można prać ręcznie w letniej wodzie z bezbarwnym mydłem, natomiast przy haftach kolorowych trzeba zachować większą ostrożność.
Czy można prasować haft?
Tak, ale nie każdy haft powinien być prasowany. Jeśli prasowanie jest odpowiednie dla danej pracy, haft należy położyć prawą stroną na miękkim podłożu i prasować od lewej strony, najlepiej przez warstwę bawełnianej tkaniny.
Jak przechowywać haft?
Nieeksponowane hafty najlepiej przechowywać na płasko albo nawinięte na odpowiednio duży rulon. Nie powinno się ich składać, ponieważ zagięcia mogą się utrwalić, przetrzeć lub z czasem ulec przebarwieniu.
Czy można prać stary haft?
Starych, historycznych i zabytkowych haftów nie należy traktować tak samo jak współczesnych prac. W przypadku takich obiektów najlepiej skonsultować sposób czyszczenia z konserwatorem tkanin.






Napisz, co o tym myślisz